Jesteś tutaj
Strona główna > Felieton > Pracujmy na #zaufanie

Pracujmy na #zaufanie

za

Od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych dziennie – tyle każdego dnia wpłacają internauci w całej Polsce na osoby potrzebujące. Portali, które zajmują się finansowaniem społecznościowym, zbiórkami w Internecie i kampaniami charytatywnymi jest coraz więcej, te ostatnie – najbardziej popularne i najchętniej wspierane – zasługują dzisiaj na szczególną uwagę.

#bojesieciemnosci

W zeszły weekend głośnym echem odbiła się w mediach społecznościowych informacja na temat jednej z kampanii charytatywnych na portalu zrzutka.pl.

Niestety tym razem nie był to viral, który najczęściej towarzyszy tego typu zbiórkom, a informacja skrajnie negatywna, bo obnażająca oszustwo, którego ofiarą padli internauci.

Odpalona na zrzutce akcja, od lutego do kwietnia, zdążyła przekonać aż 2600 osób do wsparcia chorego na nowotwór oka “Antosia” (wymyślonego na potrzeby oszustwa chłopca). Szansą dla “Antosia” miało być drogie leczenie w Stanach Zjednoczonych, na które założyciel zrzutki – Michał Siniecki – zebrał 500 tys. zł. Poza zwykłymi zjadaczami chleba w akcję zaangażowali się również niczego nieświadomi celebryci: Lewandowscy, Kazimierz Marcinkiewicz, Majdanowie, czy Golec Uorkiestra.

 

Co konkretnie się stało – młody chłopak, chcący najprawdopodobniej w łatwy i szybki sposób zarobić, skorzystał z możliwości, które dają mu internetowe portale, stworzył historię o chorym dziecku, która miała złapać ludzi za serce, a chwilę później otworzyć ich portfele, wpuścił ją do internetu i… udało się.

W konsekwencji oszukał naprawdę wiele osób, zebrał pokaźną sumę i na szczęście udało się go na oszustwie złapać, a sprawą zajmie się prokuratura. W końcu to nie pierwsze (i nie ostatnie) oszustwo finansowe, o którym słyszymy.

 

Czy to na pewno koniec konsekwencji?

Chciałoby się powiedzieć – “oby tak” – jednak przeczucie (i doświadczenie) podpowiada coś innego.

Finansowanie społecznościowe – zarówno kampanii innowacyjnych i kreatywnych, jak i tych o celu charytatywnym, jak w przypadku “Antosia” – opiera się w dużej mierze na społecznym zaufaniu. Do wsparcia finansowego przekonuje nie tylko sam cel, ale również obecność innych, zaangażowanych “wspieraczy” i “pomagaczy”. Co ważniejsze, ludzie wspierają tu z potrzeby niesienia pomocy, nie oczekują później skanów paragonów za opłacone leczenie, ufają, że ich pieniądze ratują życie potrzebującemu.

Crowdfunding zna przykłady projektów wydmuszek, które po pięciu latach ciągną za sobą smród, przykrywający setki innych genialnych kampanii. Gdybym dostała 10 zł za każdy tekst o kartonowych dronach, czy grających lodówkach piknikowych, miałabym na koncie sumę porównywalną do osiągnięcia zrzutki, o której piszę. Jaki z tego wniosek? Jeśli raz naruszysz zaufanie społeczności, położy się to cieniem nie tylko na Tobie, ale także na innych kampaniach crowdfundingowych, ucierpią wartościowi i potrzebujący ludzie.

 

Co więc my – tworzący finansowanie społecznościowe i charytatywne w Polsce – powinniśmy (z)robić?

Żeby nie pozostawić Was z mało pozytywną konstatacją, wypływającą z poprzedniego akapitu, zaproponuję sensowne i proste – moim zdaniem – rozwiązanie.

Bracia i siostry w crowdfundingu – weryfikujmy! Wiem, że autorom kampanii, z którymi mamy na co dzień do czynienia, zależy na jak najszybszym starcie na stronie. Chcą zbierać pieniądze, mając często jedno zdanie opisu, są niecierpliwi i idą na łatwiznę, nie słuchając naszych rad. Można się na to zgodzić w przypadku zrzutek na pralkę, wakacje, czy prezent, ale nie róbmy tego przy tak ważnych i delikatnych tematach jak wsparcia charytatywne. Troszczmy się o wiarygodność kampanii, które zamieszczamy na naszych portalach i o społeczność, która te kampanie wspiera.

 

Proces weryfikacji, który przeprowadzamy na naszym portalu finansowania charytatywnego PolakPomaga.pl, wygląda następująco:

  1. Jeśli kampanię zgłasza osoba fizyczna:
    1. przed startem weryfikujemy:
      1. konto bankowe,
      2. zgodność danych osobowych,
      3. wiarygodność osoby,
      4. dokumentację medyczną, poświadczającą potrzebę zbierania środków na konkretny cel.
    2. po zakończeniu kampanii: 
      1. osoba dostarcza nam faktury do opłacenia, zgodne z deklarowaną potrzebą,
      2. lub musi dostarczyć faktury (muszą być to faktury z datami w okolicach prowadzonej zbiórki) poświadczające wydanie środków z kampanii zgodnie z jej celem, za które zwracamy pieniądze.
  2. Jeśli kampanię zgłasza organizacja (NGO):
    1. Sprawdzamy wiarygodność osoby, jej zgłoszenia, oraz celu.
    2. Sprawdzamy uprawnienia do występowania w imieniu organizacji: jeśli osoba nie widnieje w KRS, ma obowiązek wysłania nam oświadczenia, że jest upoważniona do prowadzenia kampanii w imieniu fundacji/stowarzyszenia.
    3. Weryfikujemy konto bankowe i zgodność danych fundacji ze zgłoszeniem.

 

Jak widać, pracy jest dużo więcej, a wykonać ją musi osoba opiekująca się kampanią po naszej stronie, jak i osoba zgłaszająca potrzebę. Brak automatyzacji zdaje się działać  na niekorzyść, gdy porówna się to do szybkiego, automatycznego startu, który proponują inne portale – jednak ostatecznie, wszystko to robimy w trosce o wiarygodność kampanii i bezpieczeństwo wspierających.

Warto przemyśleć zmiany w działaniu i wprowadzić weryfikację użytkowników przed startem ich kampanii – tak, żebyśmy wszyscy mogli pomagać jeszcze lepiej.

Komentuj
Magdalena Komur
Najwięcej satysfakcji daje jej uszczęśliwianie innych. Sposób na to odnalazła w teatrze, z którym przygodę zaczęła już w podstawówce i od tego czasu nieprzerwanie dostarcza innym radości ze sceny. Zawsze zaangażowana w działania z ludźmi. Lubi szukać nowych niesztampowych rozwiązań i nie boi się eksperymentów. Od 2016 roku #crowdfundingHEROine w zespole PolakPotrafi.pl, najmłodsza w zespole. Lubi mierzyć się z trudnymi tematami, nie ma dla niej tabu. Można powiedzieć, że prowadzi podwójne, a nawet potrójne życie aktorki, studentki i koordynatora projektów i każdy się zastanawia kiedy ma czas się wyspać. Zawsze tłumaczy, że to dlatego, że aktor ma to szczęście, że może żyć kilka razy w ciągu jednego życia.
Top