Jesteś tutaj
Strona główna > Case Study > Ale kosmos – 2200% wykonania planu, czyli jak Space is More i M.A.R.S realizują projekty technologiczne

Ale kosmos – 2200% wykonania planu, czyli jak Space is More i M.A.R.S realizują projekty technologiczne

merged1
Wizualizacja: Space Is More

Space Is More to studenci z Wrocławia, którzy w 2014 roku wzięli udział w międzynarodowym konkursie Inspiration Mars, polegającym na zaprojektowaniu załogowej misji przelatującej dookoła Marsa i z powrotem na Ziemię, jako jedyni z Polski dostali się do finału konkursu, który odbył się w NASA Ames Research Centre w USA. W 2016 roku wraz z ekipą Modular Analog Research Station idą krok dalej i finansują budowę pierwszego w Polsce i jednego z pierwszych w Europie analogowego habitatu kosmicznego. O doświadczeniach zdobytych podczas prowadzenia obu kampanii crowdfundingowych opowiada Szymon Gryś.

Jak wyglądało budowanie społeczności dla obu projektów?

Tak naprawdę jest to element, który najbardziej odróżnia obie akcje. W kwietniu 2014 roku z projektem Space Is More startowaliśmy od zera. Brakowało nam znajomości w polskim światku “space” oraz nie posiadaliśmy właściwie żadnych kontaktów do mediów, oprócz do tych akademickich na naszej uczelni. To, że news o naszej zbiórce stał się trochę viralem w mediach i Internecie zawdzięczamy chyba głównie Wykopowi oraz prostocie przekazu.

Podczas tworzenia akcji MARS, było nam już dużo łatwiej. Mieliśmy do dyspozycji osoby, które były częścią zespołu MARS i każdy z nich posiadał szerokie znajomości w polskim przemyśle kosmicznym i około kosmicznym. My w Space is More z kolei dbaliśmy o nawiązane kontakty z mediami podczas poprzedniej zbiórki oraz pozyskiwaliśmy nowe, więc byliśmy gotowi na wypuszczenie newsa.

Czy przygotowania do akcji były podobne?

Moim zdaniem druga akcja okazała się dużo bardziej wymagająca. Podczas pracy nad SiM wszystko działało bardzo generycznie i intuicyjnie. Nie musieliśmy zastanawiać się nad story naszego projektu, bo był on dla nas oczywisty – potrzebowaliśmy kasy, żeby wysłać kogoś do USA na kolejny etap konkursu organizowane przez NASA.

Podczas drugiego projektu nie było to już takie łatwe i oczywiste. Pracowaliśmy w potężnym zespole składającym się z osób pracujących w różnych branżach, w różnych częściach Polski i ustalenie wspólnej narracji dla kampanii było czasochłonne.

Przydatne okazało się doświadczenie z akcji sprzed dwóch lat. Udało nam się wtedy uniknąć wrażenia, że zbieramy pieniądze na wakacje w Stanach Zjednoczonych. Osiągnęliśmy to dzięki podkreśleniu, jak ważna i wyjątkowa jest to okazja, nie tylko dla naszych karier, ale również kraju. Wykorzystaliśmy ten schemat również do akcji MARS i zabieg ten powiódł się nawet lepiej niż poprzednim razem, ponieważ nie pojawiły się takie komentarze.

Jak trafiliście na Polak Potrafi i jak przebiegały obie akcje?

Wybór platformy był w przypadku pierwszej akcji czystym przypadkiem, a w drugim wynikał z tego, że nie chcieliśmy już uczyć się obsługi nowej platformy.

Space is More zgodziło się przygotować kampanię crowdfundingową MARS oraz nadzorować jej przebieg, pod warunkiem, że nie będziemy musieli udzielać wywiadów dla mediów. Myśleliśmy przed zakończeniem drugiej akcji, że jej przygotowanie równa się merytorycznej części pracy, którą możemy wykonać lepiej niż inni członkowie zespołu MARS ze względu na poprzednie doświadczenie. Udzielanie wywiadów i informacji prasowych uważaliśmy już za pracę, którą może wykonać każdy, kto jest zaznajomiony z projektem i ma naturalną łatwość w udzielaniu tego typu wypowiedzi. My podczas trwania akcji SiM, jako członkowie zespołu, wzięliśmy udział w sumie w około pół tysiąca wywiadów dla gazet, telewizji, radia i do Internetu. Uważaliśmy, że była to najcięższa część pracy. Odłączenie się jednak od mediów, spowodowało, że nie byliśmy w stanie odczytać, jak  odbierają one kampanię i jak można lepiej przeformułować komunikat. Zależało nam na zmianie przekazu z „Polacy budują bazę kosmiczną” na “Polacy nie wybudują bazy kosmicznej, jeśli nie wesprzecie ich finansowo”. To miało potężny wpływ na wpłaty, co pokazują poniższe wykresy.

Wykres 1. Wpływy na projekt Space Is More

SiM1
Źródło: opracowanie własne SiM

 Wykres 2. Wpływy na projekt M.A.R.S.

MARS1
Źródło: opracowanie własne SiM

Jak widać, pierwsza akcja trwała właściwie 4 dni a druga potrzebowała całego miesiąca, aby zdobyć na tyle duże zainteresowanie mediów i znaleźć osobę, która ją zakończy. Była to zresztą ta sama osoba, która wspiera do dzisiaj projekt MARS i jest obecnie prawnym właścicielem habitatu wraz ze spółką Space Garden. 

Generalnie największe trudności przy prowadzeniu kampanii wynikały z tego, jak dużą grupą jest MARS. Sugerowałbym innym, aby ich zespół nie był tak liczny. My na pewno, jeśli będziemy jeszcze w przyszłości robić jakieś akcje, weźmiemy to pod uwagę.

Czy finansowanie społecznościowe projektów technologicznych ma potencjał?

Technologiczne akcje to dobry pomysł, dopóki zbiera się środki na ciekawe koncepcje lub przedsięwzięcia. Nie zgadzam się z finansowaniem techu w ten sposób. Jeżeli jakaś firma robi akcje, na której chce sprzedawać smartwatche, to istnieje za duże ryzyko, że nie stworzą produktu w ogóle lub stworzą coś, co nie odpowiadało oryginalnej specyfikacji. Potężne klapy typu lodówka z głośnikiem z Indiegogo albo wszystkie te drony, które nigdy nie doszły do darczyńców, psują crowdfunding. Jeżeli nie stworzy się mechanizmu, który może sprawdzać, czy to, co wymyślił projektodawca, jest wykonalne oraz łatwego odzyskiwania pieniędzy utopionych w takie akcje, to w pewnym momencie cały koncept crowdfundingu straci zaufanie społeczne i umrze.

as15-82-11054 thru as15-82-11058

Komentuj
Magdalena Komur
Najwięcej satysfakcji daje jej uszczęśliwianie innych. Sposób na to odnalazła w teatrze, z którym przygodę zaczęła już w podstawówce i od tego czasu nieprzerwanie dostarcza innym radości ze sceny. Zawsze zaangażowana w działania z ludźmi. Lubi szukać nowych niesztampowych rozwiązań i nie boi się eksperymentów. Od 2016 roku #crowdfundingHEROine w zespole PolakPotrafi.pl, najmłodsza w zespole. Lubi mierzyć się z trudnymi tematami, nie ma dla niej tabu. Można powiedzieć, że prowadzi podwójne, a nawet potrójne życie aktorki, studentki i koordynatora projektów i każdy się zastanawia kiedy ma czas się wyspać. Zawsze tłumaczy, że to dlatego, że aktor ma to szczęście, że może żyć kilka razy w ciągu jednego życia.
Top