Jesteś tutaj
Strona główna > Nowości > STAnowczo warto. Projekt Scena!

STAnowczo warto. Projekt Scena!

cover-wydarzenie

Moim gościem jest Łukasz Chrzuszcz – Prezes Studia Aktorskiego STACzynny aktor Teatru Nowego i Polskiego w Poznaniu, zdobywca teatralnej „Złotej Maski’, wielokrotnie nagradzany absolwent łódzkiej PWSFTviT.

*Zbiórkę znajdziecie na: polakpotrafi.pl/sta

Cześć, zacznijmy od podstaw. Jakie były początki STA?
W małej sali, z ludźmi siedzącymi często w puchowych kurtkach. Nie patrz tak na mnie, serio – siedzieliśmy w tym puchu, dorzucając do „kozy” – takiego piecyka. I darliśmy się, śpiewaliśmy, pracowaliśmy, było magicznie. Dlaczego to robiliśmy? Motywacja była prosta – uczyć ludzi, bo była taka potrzeba. Efekty przyszły szybko. Z roku na rok coraz więcej osób w szkołach państwowych, eksterny, szkoły zagraniczne. Ludzie cały czas zgłaszają się, chcą grać i studiować. Chyba działa. Atmosfera która wtedy powstała, utrzymuje się do dzisiaj – rodzinność, wspólna energia. Sprawdza się.

OK, zaczęliście 5 lat temu – jesteście już o wiele dalej i kozy też już chyba nie ma, co najbardziej zapadło Ci w pamięć przez te kilka lat?
Było wiele takich momentów. Odstawienie kozy (śmiech). Dyplomy i spektakle (przy okazji zapraszam teraz na „Lalki” – premierę 3 roku w Teatrze Nowym w Poznaniu), przeprowadzki, które za każdym razem wykańczały psychicznie – bo normalne jest, że żeby coś tworzyć, trzeba mieć swoje miejsce. Zdobycie nowej siedziby. Niesamowici ludzie, którzy potrafią zrobić taki prezent jak jednemu z naszych wykładowców ostatnio (ściana zdjęć  z jego podobizną), są jedną wielką rodziną i to nie przesada. Właśnie, widok ludzi uczących się po godzinach zajęć, zostających do późna…  to buduje i pamiętasz o tym codziennie. Najbardziej pamiętam momenty zwątpienia i te wspaniałe słowa wsparcia i pomoc na każdym kroku od ludzi z STA.

Ilu jest aktualnie studentów?
Około 100, jest kogo uczyć. Mamy około 24 wykładowców, robimy masę projektów pobocznych, prowadzimy warsztaty dla dzieci, młodzieży. Chcesz się zapisać?

Z moją mimiką grałbym drzewo, ale załóżmy, że chcę – czym się wyróżnia na tle innych tego typu miejsc w Polsce?
Nie chcę się porównywać. Powiem tak: udało nam się zbudować silną grupę wykładowców. Ludzi cały czas pracujących w zawodzie, praktyków. Mamy wsparcie teatrów poznańskich – które robią wiele, od użyczania nam desek teatru na niektóre dyplomy, przez zniżki na bilety. Mamy coś, co o czym cały czas gadam, ale to prawda – rodzinność. Uczymy siebie nawzajem, wykładowcy oprócz bycia nauczycielami, profesorami, starają się być starszymi „kumplami”. Staramy się uczyć, że warto robić więcej i sobie pomagać.

o-nas_02

Mówiłeś o Lalkach, czyli mimo akcji STA żyje – gdzie Was można zobaczyć?
Jak już mówiłem – najbliżej „Lalki” w reżyserii Doroty Abbe, na podstawie dramatu „Lalki” Michała Zdunika „Historii Histerii”, „W poszukiwaniu kobiecości” Jagi Jucewicz. To na zakończenie roku – potem … tajemnica, ale planujemy kilka ważnych wydarzeń teatralnych.

Siedzieliście sobie już przy normalnym ogrzewaniu. Nagle w głowie zaświtał pomysł. Więc stosując agresywne dziennikarstwo zapytam, dlaczego crowdfunding?
Bo to bardzo czysta formuła. Robimy coś co jak sami pisaliśmy – wypełnia lukę. Tworzymy fajne miejsce na mapie naszego miasta, do którego można przyjechać z całej Polski i z nami współpracować, zobaczyć efekty w formie spektaklu, poznać ludzi. W crowdfundingu i teatrze chodzi o to samo, o szczerość i ludzi. Więc chyba nieźle się uzupełniamy.
Załóżmy, że udało Wam się uzbierać, na co te pieniądze pójdą?
Na sprzęt i profesjonalną scenę. Pod nazwą SCENA nie myślimy o deskach drewnianych co w nich sęk, tylko całym pomieszczeniu, z widownią, oświetleniem, nagłośnieniem. To jest dokładnie to, czego brakuje nam, by poczuć się jak w domu. STA umożliwia nocleg studentom, mamy sale prób i otwieramy się na różne działania artystyczne. Jednorazowy wydatek 20 tysięcy złotych na sprzęt, konstrukcję widowni itp. to jednak koszt nie na naszą kieszeń. Pomyśleliśmy więc o crowdzie. Damy coś w zamian, czyli bilety, nagrody, unikaty i ufundujemy wspólnymi siłami ważną dla miasta przestrzeń.

Mamy przestrzeń. Co się z nią dzieje potem? Gdzie widzicie siebie za 5 lat, jak to pytają na kursach coachingu?
Tu gdzie teraz, w Poznaniu, teatr mój widzę ogromny, cytując klasyka. Z własną sceną, z wykształconymi przez nas ludźmi, którzy dostali się do szkół teatralnych na całym świecie, grają i wykonują swój zawód. Chcemy, by wracali do nas i zdobyte doświadczenie wykorzystywali na naszej scenie, dla każdego znajdzie się miejsce. Chciałbym , by nasza scena była sceną wymiany doświadczeń, by nasi stadenci, absolwenci, artyści z całej polski i nie tylko, uczyli się od siebie, wspierali i dopełniali, by ich dzieła były coraz lepsze i by widzowie z Poznania mogli być tego wszystkiego częścią. Pięknie jest.

Poznań, no dobra, a podasz mi powód dla której ludzie z całej Polski mogą być zainteresowani projektem?
Bo to ważne. Ważne jest by młodzi ludzie, a mówimy o dzieciakach, starszych dzieciakach, ludziach w wieku studenckim, mieli dostęp do możliwości nauki, do sztuki. Uczymy profesjonalnej organizacji spektakli, improwizacji, tańca, prozy, rozwijamy horyzonty. Uczymy przy tym realnych umiejętności, przydatnych w dalszym życiu osobom, które aktorami nie zostaną. Do tego chcemy stworzyć miejsce przyjazne artystom. Niezależne, udostępniające scenę „potrzebującym”, chcemy organizować spotkania, chcemy być miejscem w którym cały czas coś się dzieje. No i czysto handlowo – nagrody mamy fajne (śmiech).

nowa-nagroda-video68200645b845ff1c007838c04bf4ebb8

 

 

 

 

 

 

 

Dla kogo jest to STA? Kto może uczyć się w STA?
Każdy kto chcę się u nas uczyć i rozwijać. Kto chce zdawać do filmówki czy szkoły teatralnej, przygotować do egzaminów. Kto chce nauczyć się obycia ze sceną. Kto chce pozbyć się traum i blokad, kto chce przekroczyć swoje granice albo chce się nieźle zabawić. Ale ogólnie – każdy. Przyjdź do nas jeżeli chcesz.

Pytają mnie kiedy nastąpi realizacja projektu?
Jak najszybciej. Będziemy punkt po punkcie relacjonować co się u nas dzieje, co robimy, dlaczego. Z kim współpracujemy itp.

Nawiązujecie współpracę z Twardochem czy jak? Co z książką za ostatni próg? Co to ma być?
Tak, Januszem Twardochem chyba. Książka to wypadkowa naszych dokonań. Mamy 5 lat historii. Chcemy podzielić się z innymi naszą przeszłością. Wiele spektakli, wiele kulis, wiele anegdot wartych do opowiedzenia i pokazania. Piękne zdjęcia, piękni ludzie. Gdyby udało nam się dojść do tego progu, wydamy perełkę.

Perełką są osoby które wyraziły dla Was poparcie. Jak udało się skłonić takich ambasadorów do poparcia akcji ?
To aktorki i aktorzy, osoby związane ze sceną. Ludzie którzy wybrali sobie trudny zawód i wiedzą jak ważne są warunki do jego nauki. Jeżeli zapytałbyś mnie czy popieram powstanie szkoły aktorskiej np. w Łomży, to znając ludzi którzy to robią, widząc projekt mający ręce i nogi, pewnie bym go poparł. Nie chodzi o znajomość, bo wielu z nich nie znam osobiście – chodzi o idee.

Wiem, że nie wypada bo to Twoi pracodawcy – ale co na całą akcję poznańskie Teatry?
Pomagają. Nie jesteśmy zagrożeniem, konkurencją. Wręcz przeciwnie, spokojnie koegzystujemy, możemy się uzupełniać, może w przyszłości ludzie z naszej szkoły, będą grali na poznańskich deskach? Ponadto STAdenci mając bogata ofertę przygotowaną przez naszych partnerów zaczynają utożsamiać się z tymi teatrami. To są miejsca do których będą wracać zawsze i wspominać z sentymentem.
To na koniec. Wszystko pięknie się układa. Zamknij oczy. Pierwsza wymarzona premiera na nowej scenie?
Nasza. Nieważna sztuka, nie ważny skrypt. Pełna sala, STAdenci – bo tak ich nazywamy i piękny spektakl. W domu. Na scenie którą znają i na której przygotowywali swój występ. Którą zbudowaliśmy wspólnymi siłami z rodziną. Ich rodziny na widowni. 3 dzwonek. Swoją drogą telefon. OK, jak Batman – dzwonią muszę iść. To co kończymy?

goscie

Czyli znamy aktora który zagra kolejnego Batmana ;). Dzięki Łukasz. Trzymam kciuki i dorzucę się na Mikołaja!

Zbiórkę znajdziecie na: polakpotrafi.pl/sta

Komentuj
Rafał Michalczuk
Facet ze wschodu, na zachodzie. Założyciel mitycznej Grupy 42. Uwielbia pisać, odkrywać muzykę, ludzi i sport w każdej postaci. Tworzył kampanie polityczne, działał w kulturze, miał agencję kreatywną, promocją zajmuje się "od zawsze". Aktualnie wolny strzelec. Crowdfunding uwielbia za zmuszanie do pomysłowości. Wierzy w jedno hasło: NIE PANIKUJ!
Top