Jesteś tutaj
Strona główna > Nowości > Naucz się oszczędzać i ogarnij swoje finanse!

Naucz się oszczędzać i ogarnij swoje finanse!

480553_1506990726264623_8835492541651102977_n

Trudne pytania, które można pominąć

Ile udało się Wam w zeszłym roku zaoszczędzić? Czy macie poczucie, że kontrolujecie swoje wydatki, czy może raz na jakiś czas sprawdzacie z lękiem stan konta, obawiając się najgorszego – widma totalnego spustoszenia po ostatnim weekendzie, po większych zakupach, po spotkaniu ze znajomymi, albo szkolnej wyprawce dla swojego dziecka.

Dobre odpowiedzi, które warto poznać

Alicja Zalewska-Choma od ponad roku prowadzi blog oszczednicka.pl, na którym stara się przekazać wiedzę, rady, nauczyć dobrej praktyki oszczędzania. Teraz zadecydowała się pójść o krok dale i wydać książkę, a w zasadzie zeszyt ćwiczeń oszczędzania. Brzmi ciekawie, ponieważ zakłada nie tylko teorię i demagogiczne przekonywanie do tego, by oszczędzać. Sama autorka odnosi się do problemu bardzo zadaniowo, dodatkowo – zdając sobie sprawę z tego, że oszczędzanie łatwe nie jest i należy do niego podejść spokojnie i z umiarem, by się nie zniechęcić – uczy zainteresowanych, jak w małych krokach wyrobić w sobie mechanizmy oszczędzania i w efekcie skutecznie zarządzać budżetem domowym. Co ciekawsze – Alicja Zalewska-Choma do tematu podchodzi z perspektywy kobiecej, proponując innym kobietom, które najczęściej mają do czynienia z codziennymi wydatkami i planowaniem budżetu domowego,  podejście nastawione na dobre rozporządzanie i oszczędzanie.

Autorka swoją książkę chce sfinansować ze wsparciem społeczności – projekt nadal możecie wspierać na PolakPotrafi.pl

5a4da301805c040e3784b2b0c028db93

Jak to działa?

Z pewnością pamiętacie jeszcze swoje zeszyty ćwiczeń do matematyki i powtarzane w kółko słowa nauczyciela: „Jeśli nie będziecie regularnie ćwiczyć, liczyć, rozwiązywać i myśleć – niczego się nie nauczycie”. Książka „Ogarnij swoje finanse w 52 tygodnie” proponuje nam właśnie regularność i ćwiczenia. Mieści w sobie 52 sprawdzone i przetestowane zadania, jedno na każdy tydzień w roku (nie brzmi jak coś niemożliwego do zrobienia, nawet jeśli ma się bardzo napięty grafik obowiązków). Większość zadań zawiera również arkusze, ułatwiające ich wykonywanie.

Dłużej nie ma co Was przekonywać, niech książka sama się obroni! Dzięki uprzejmości autorki zamieszczam fragment książki – zobaczcie same i sami, moim zdaniem warto zainwestować, ponieważ jest to wydatek, który się zwróci! 😉

xxx

Zadanie 2

Finansowe rozmowy

Może się wydawać, że w obliczu wielkiej miłości pieniądze są zupełnie nieważnym tematem. Przecież ślubujemy sobie miłość do grobowej deski, w szczęściu, ale też w biedzie i chorobie. Często dyskredytujemy znaczenie finansów w naszym życiu, wyznając zasadę “jakoś to będzie”. Większość ludzi nie umie też o pieniądzach rozmawiać. A już tym bardziej o problemach z nimi związanymi. Próby podjęcia tematu kończą się złością i frustracją. Nikt nas przecież tego nie nauczył, bo w naszym kraju pieniądz, w wielu kręgach dalej jest tabu.

Nie chcę przekonywać, że życie z bałaganem w finansach zawsze musi być złym życiem, ale badania pokazują, że aż 70% polskich par kłóci się o pieniądze.

Często pieniądze, jako fizyczne papierki, nie są prawdziwym powodem tych kłótni, tylko różne potrzeby, wyobrażenia i przyzwyczajenia. Bardzo ważne jest to, co myślisz o pieniądzach (co myśli o nich Twój partner), czy uważacie, że „to samo zło”? „pieniądze szczęście nie  dają”? “tylko złodzieje mają pieniądze”? A może Twój Partner zupełnie nie zwraca uwagi na Twoje starania zaoszczędzenia na czarną godzinę, tylko wyznaje zasadę „żyj tu i teraz” (karykaturalnie interpretując maksymę carpe diem).

Rozmowa o finansach ze swoją drugą połówką w większości osób wywołuje chęć odłożenia tego na wiecznie nienadchodzące “później”… Nie da się ukryć, że zazwyczaj taka rozmowa to duże wyzwanie, czasami jedno z najtrudniejszych w relacji. Jednak unikanie jej nie sprawi, że kwestie finansowe znikną z Waszego życia. Po prostu będą czekały… zamiecione pod dywan.

Od czego zacząć?

Po pierwsze musicie sobie zdać sprawę z tego, że wywodzicie się z dwóch różnych rodzin. Nawet jeśli na pierwszy rzut oka wasza sytuacja życiowa wygląda bardzo podobnie, to nie ma możliwości, żebyście byli tak samo wychowywani.

Kolejnym krokiem jest umówienie się na finansową randkę. Inaczej będzie wyglądało takie spotkanie, jeśli jeszcze nie macie wspólnych pieniędzy. Wtedy będą to bardziej rozważania teoretyczne, ale czarno na białym pokażą, jakie każdy z partnerów ma podejście do finansów.


Umówicie się na ustalony dzień i godzinę, kiedy nikt nie będzie Wam przeszkadzał (albo będzie bardzo niskie prawdopodobieństwo takiego zdarzenia :P). Jeśli nigdy nie rozmawialiście o waszych finansach, nie łudźcie się, że uporządkujecie swoje sprawy i dojdziecie do porozumienia w jeden dzień. Przede wszystkim zaplanujcie sobie harmonogram rozmów. Tak wiem, że to może się wydawać zbyt sztywne, ale często takie sztywne ramy pomagają w osiągnięciu sukcesu.

Co jest największym problemem w rozmowie o finansach?

Wbrew pozorom wcale nie same pieniądze. Największym problemem jest nieodpowiednie podejście, negatywne nastawienie i okopywanie się na swojej pozycji. W związku z tym takie rozmowy zbyt często kończą się obwinianiem drugiej osoby lub wyciąganiem zdarzeń z przeszłości.

Cały czas pamiętajcie, że:

Pieniądze nie są ważniejsze niż Wasz związek.

Pamiętajcie, żeby ustalona data pasowała Wam obojgu. Wyłączcie telefony, TV, komputery i wszystkie inne rozpraszacze i usiądźcie do stołu czy na kanapie. Gdziekolwiek będzie Wam wygodnie.

Bardzo ważne!
Wcześniej odpowiednio przygotujcie się do rozmowy,
przemyślcie ważne dla Was tematy, o których chcecie porozmawiać, co według Was trzeba poprawić, zmienić, a co jest dobre, co się sprawdza. Zapiszcie je na kartce. Wtedy wszystkie Wasze myśli i wątpliwości na pewno nie uciekną.

 

Dobrze jeśli będziecie mieli przygotowaną Waszą “sytuację finansową”. Ile macie pieniędzy, ile miesięcznie wydajecie, jakie macie zobowiązania etc. Dzięki temu będziecie mogli operować “prawdziwymi liczbami”, a nie na “wydaje mi się”.

1) Spotkanie 1. Szeroka wizja

Zapomnijcie o tym, co jest teraz. Nie myślcie o kredycie, bieżących wydatkach i potrzebach. Dzisiaj zastanówcie się, tylko nad tym, co jest dla Was ważne. Jakie są Wasze wartości. Czy są podobne, czy oczekujecie od życia zupełnie innych rzeczy? Nie musicie się zgadzać we wszystkich punktach. Ważne jednak, żeby znaleźć wspólny grunt wobec Waszej przyszłości finansowej. Czy uważacie, że obowiązkiem rodziców jest zapewnić dzieciom kapitału na życiowy start, czy powinny się same o siebie zatroszczyć? Czy obowiązkiem dzieci jest opieka, a także pomoc finansowa swoim rodzicom? Czy Wy będziecie pomagać finansowo swoim rodzicom? Czy ważniejsze jest dla Was kupno domu, czy może wolicie wynajmować mieszkanie, żeby bez przeszkód podróżować? Kto powinien więcej zarabiać? Czy to w ogóle jest dla Was istotne? Kto zajmie się dziećmi, jeśli się pojawią? Czy oddacie je do żłobka, czy jedno z Was z nimi zostanie? Nic jeszcze nie ustalajcie, po prostu na razie rozpracujcie co Wam siedzi w sercu i głowie.

Spiszcie wspólną wizję. Ale opiszcie też obszary, gdzie macie różne poglądy. To może okazać się ciężkie, bo dużo łatwiej powiedzieć niektóre rzeczy, niż przelać swoje myśli na papier. Ale jest to potrzebne do dalszej pracy.  Nie bądźcie zbyt krytyczni dla siebie, nie oceniajcie wyborów drugiej osoby. Tu nie ma dobry lub złych odpowiedzi. Na razie wcale nie musicie się zastanawiać, jak osiągniecie Waszą wizję, po prostu przelejcie swoje pragnienia i potrzeby na papier.

2) Przerwa.

Zróbcie sobie 2-3 dni przerwy. Zapewne porządna burza mózgów mogła Was wyczerpać, dlatego przez kilka dni nie myślcie o pieniądzach, tylko zróbcie sobie przerwę, by naładować baterie.


Wskazówka : Jeśli nie udało Wam się wszystkiego spisać lub rozmowa skończyła się kłótnią… spotkajcie się raz jeszcze i popracujcie nad wspólną wizją. Może tym razem na zakończenie zaplanujcie sobie coś miłego? Wspólna “uroczysta” kolacja, obejrzenie filmu etc. Chodzi o to, że jeżeli rozmowa jest dla Was bardzo trudna, miłe zakończenie choć trochę ją osłodzi 🙂

3) Spotkanie 2. Cele długoterminowe.

Jeśli udało Wam się wypracować wspólną wizję, to wiecie co jest dla Was ważne. Zastanówcie się teraz, jakie są Wasze cele (zgodne z wizją, do której doszliście na ostatnim spotkaniu): kupno mieszkania, domu (spłata kredytu); oszczędzanie na dodatkową emeryturę; własny biznes; mieszkanie dla dzieci; kapitał na studia dzieci; wyjazd dookoła świata?. Co jest dla Was priorytetem, a co możecie zrealizować, gdy inne, ważniejsze cele będą już osiągnięte? Postarajcie się, żeby to były realne, mierzalne i umiejscowione w czasie cele. Tutaj też nie ma dobrych i złych odpowiedzi. Jeśli nie zgadzacie się w pewnych obszarach, odłóżcie rozmowę na później. Zapiszcie sobie na kartce swoje rzeczowe (a nie emocjonalne) argumenty. To bardzo ważne, żebyście byli zgodni co do tego, co jest w Waszym życiu najważniejsze.

4) Przerwa.

Jeśli dobrze się bawiliście na spotkaniu 2, nie musicie nawet robić specjalnej przerwy. Jeśli jednak był to dla Was wysiłek (przede wszystkim emocjonalny), dajcie sobie czas.

5) Spotkanie 3. Konkrety

Sprawdźcie, czy na pewno zgadzacie się z wynikiem wcześniejszych rozmów. Czy to, co zapisaliście, jest prawdziwe dla Was obojga. Czy może są to cele tylko jednej z osób? Czy rozumiecie wszystkie cele tak samo? Jeśli oboje się zgadzacie, to czas na plan akcji! Teraz musicie ustalić jak osiągnąć założone przez Was cele. Obliczyć, ile pieniędzy będziecie potrzebować, żeby np. kupić mieszkanie (nadpłacić kredyt), żeby dobrze żyć na emeryturze. Potem zastanówcie się, w jaki sposób to zrobicie, gdzie będziecie odkładać pieniądze, w jaki sposób je zarobicie? Jak będziecie je pomnażać?

Jednym z podstawowych narzędzi pomagających w osiągnięciu celów jest budżet domowy. Pomaga on osiągnąć krótko i długoterminowe cele, bo daje pełną kontrolę nad Waszymi finansami!. Dokładnie wiecie, na co wydajecie Wasze pieniądze i pokazuje czarno na białym, czy są to te rzeczy, które faktycznie są dla Was ważne. Musicie wiedzieć co się dzieje z Waszymi pieniędzmi co miesiąc!, żeby ewentualnie korygować niechciane zboczenia z kursu.

6) Jeżeli nie ustalicie wszystkiego na Spotkaniu nr 3, zorganizujcie spotkanie numer 4, 5, 6… ile tylko będziecie potrzebować, aż dojdziecie do pełnej (albo prawie pełnej) zgody.

 

A na koniec jeszcze filmik z trwającej na PolakPotrafi.pl kampani crowdfundingowej:

 

Komentuj
Weronika Zawadzka
Zwolenniczka oddolnego organizowania się, mocy i zasięgu wspólnego działania, aktywizmu społecznego i kooperatyw. W PolakPotrafi czuwa nad projektami społecznościowymi i kulturalnymi. Miłośniczka idei emancypacyjnych, warzyw i swojego psa - Ufo.
Top